Witold S.

Witold S. Solidny człowiek

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Wojciech P.:
Nie ma to jak dyskutanci maja pojecie o "problemie" meczow, rasizmu, zadym, kibicow i calej otoczki z mediow. W zyciu na meczu nie byli, nic nie widzieli, ale medrkuja :)

Panie kolego Pulchny Wszechwiedzący. Coś koledze umknęło. Chodziłem na mecze (II i III klasa liceum), a i obecnie mam zawodową styczność z kibicami, młodzieżą z którą pracuję. Znam zatem problemem meczow, rasizmu, zadym, kibicowz . Przyznaję, że całej otoczki mediów nie znam ale chętnie poznam.
Jednak wiem o czym piszę i co piszę - sport ogłupia. Naprawdę.
Nie zamierzam przez to przekreślać TWOJEGO zaangażowania w sport, czasu i środków jakie na to strwoniłeś. To Twoje życie i pewnie jesteś z niego choć trochę dumy. Nie odbieraj mojej opinii osobiście. Choćby nawet Agnieszka prowokowała Cię zdaniami bo wiesz Wojtku - sport ogłupia , jesteśmy debilami ;P fajnie, nie? ;) Pamiętaj, że ja tak o tobie nie myślę. Wręcz przeciwnie - za każdym kiedy spotykam kibica działacza, sportowca mam nadzieję, że się mylę.
Witold S.

Witold S. Solidny człowiek

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Agnieszka W.:
Witku... nawet gdyby faulujący był biały byłoby buczenie. Chodziło o to,że faulował a nie czy jest w kropki czy w paski. Gdyby był z Sosnowca pewnie poszło by coś o Gorolach. Dolepianie do tego pseudoteorii o rasistach jest sztucznym dmuchaniem tematu. Zdjęcie które wkleiłeś nie ma nic wspólnego z zaistniałą sytuacją.

Gdyby kibice buczeli na samo wejscie piłkarza na boisko - prosze bardzo nazywajcie ich rasistami. Ale za brutalny faul???Agnieszka W. edytował(a) ten post dnia 06.05.08 o godzinie 17:51

Nie pisałem nic o kolorach i deseniach. Zacytowałem tylko Twoje słowa: "Był faul, było buczenie. Proste" i dodałem od siebie, że to wręcz prostackie. Nie zamierzam milczeć i przymykać oka na to, że ktoś reaguje chamstwem (buczenie) na agresję (faul). Choć rozumiem, że dla Ciebie jest to prosta sytuacja, na którą nie warto nawet zwracać uwagi.

Zdjęcie ma wiele wspólnego.

Siedemdziesiąt lat temu był taki pan, który wołał "Żydzi na Madagaskar!" Twierdził, że Murzyni i Azjaci są gorsi od Aryjczyków. Świat niespecjalnie się tym przejmował - ot, takie gadanie. Sprawy posunęły się dalej. Bo mimo takich opinii i akceptacji ze strony społeczeństwa ("żeby wygrało zło wystarczy, żeby dobrzy ludzie nic nie zrobili") MKOl przyznał Niemcom prawo organizacji olimpiady. No, a my za cztery lata mamy mistrzostwa Europy w piłce kopanej.

Dzisiejszy rasizm nie jest już zinstytucjonalizowany ani narzucany odgórnie przez ideologię państwową. Nie spływa na nas z trybun przywódców tylko z ulic, rynsztoków i trybun stadionów. Dziś w głowę piłkarza czy sędziego nie rzuca się butelką czy scyzorykiem (pamiętacie?), teraz na czarnoskórych sypią się banany, wyzwiska, żarty. Nie pali sie sklepów żydowskich kupców, ale "śpiewa": "zrobimy z wami, co Hitler zrobił z Żydami" albo opowiada "dowcipy".

Siedemdziesiąt lat temu ignorowano demonstrowane na podium pozdrowienie ruchu nawołującego do rasowej nienawiści, dziś niektórzy usprawiedliwiają samą nienawiść. Trzysta lat temu wymownie pukano sie w czoło słysząc, że jakiś człowiek swoją pseudoteorią próbuje udowodnić jak niewidoczne zarazki wywołują choroby. Rasizm w sporcie (właśnie w sporcie) niosącym silne emocje zamiast jakichkolwiek myśli, to nie jest sztuczne dmuchanie tematu.

http://www.bezgranic.net.pl/index.php?d=news_content&d...

Można sie bronić przed faktami na rożne sposoby - można chować głowę w piasek, odwracać się plecami, zamykać oczy, uszy, milczeć też można, udawać, że sprawa nie dotyczy, można być cynicznym ("jesteśmy debilami ;P fajnie, nie? ;)"), pajacować albo celowo robić z siebie ignoranta. Tylko dlaczego? W imię czego usprawiedliwiać zło i głupotę?

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Michał Tworuszka:

Ja dość cierpliwie znosiłem pani quasi-psychologiczne wywody na mój temat ;) Ta "fascynacja" staje lekko uciążliwa i uprzejmnie naprawdę proszę znaleźć sobie innego idola ;)

jakie wywody? szczerze Pańska złożoność intelektualno-psychologiczna mało mnie obchodzi jak też Pańskie zdanie na mój temat. I owszem nie mam zamiaru więcej polemizować bo mówimy oboje o zupełnie innych rzeczach tylko Pan tego jeszcze nie zauważył.

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Witku, pozwól że zwrócę Ci uwagę na "drobny" fakt.

Najbardziej rasistowskie nastawienie wśród wszystkich nacji mają Amerykańscy "kolorowi". Wejście "białego" na teren harlemu lub przebywanie w Nowym Orleanie wiąże sie z ciągłymi uwagami na temat koloru skóry, popychaniem, podkładniem nogi, pluciemi innymi tego typu zachowaniami. Podobnie jest w niektórych krajach Afryki. "Czarni" ardzo silnie jednoczą się ze sobą i jeśli stanowią większość szykanują białych. Ktoś mógłby powiedzieć "po tych wszystkich latach ciemiężenia - zasłużyliśmy sobie na to".

Problem polega na tym, że słowo "rasizm" zaczyna być nadużywane. Czy zachownie kibiców było chamstwem? Może było. Ale nie rasizmem. Ważny jest kontekst zachowania.

Jeśli w klubie "czarny" koleś nazwie mnie "białą suką" nazwiesz go rasistą? nie. Chamem. I jeszcze niektórzy będą tłumaczyć, ze to taka "raperska" kultura. I to uważa się za normalne.

Prosze zatem nie demonizować albo przynajmniej dostrzec drugą stronę medalu.
Witold S.

Witold S. Solidny człowiek

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Agnieszka W.:
Wejście "białego" na teren harlemu (...) wiąże sie z ciągłymi uwagami na temat koloru skóry, popychaniem, podkładniem nogi, pluciemi innymi tego typu zachowaniami.

Bzdura. Mimo trzech miesięcy mieszkania w Harlemie jesienią 2002 roku. Nigdy niczego podobnego nie doświadczyłem. Owszem początkowo czułem się nieswojo w roli mniejszości etnicznej ale przenigdy, czy w dzień czy w nocy nie spotkał mnie na ulicy Harlemu żaden przykry incydent.

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Ja mam inne doswiadczenia

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Ta dyskusja przypomniała mi słowa “Moja prawda jest mojsza niż Twojsza” (cyt. "Dzień Świra").

Ostry faul w każdym kibicu wywołuje jakieś emocje, tylko proszę nie piszcie mi że po takiej sytuacji siedzimy/stoimy przed telewizorem/na meczu spokojnie. To jest sport, to są emocje. Emocje rodzą najróżniejsze zachowania, pozytywne/negatywne.

Na stadionach pada dużo ch*ji, ku*w itd. Emocje źle pokierowane rodzą agresje. Kibice prześcigają się w wymyślaniu piosenek, okrzyków żeby tylko wk*rwić przeciwną drużynę, jakiegoś zawodnika. W opisywanym zdarzeniu chodziło o zdenerwowaniu piłkarza, a jak najłatwiej wyprowadzić z równowagi czarnoskórą osobę? Pisanie o rasiźmie w tym przypadku nie jest nadużyciem, bo dźwięk kibiców imitujących małpę w stosounku do czarnoskórego piłkarza jest zachowaniem jednoznacznym i ma to podłoże rasistowskie (no bo niby z czego ta małpa?). Napiszę jeszcze raz, według mnie nie chodziło o manifestowanie rasizmu, tylko o zdenerwowanie zawodnika (co kibicom się udało).

W moim pierwszym poście w tym temacie chciałem pokazać "znieczulice" na stadionach. Ludzie chodzący na mecze wychodzą z założenia, że tak jest i tak będzie, a to jest cicha akceptacja tego co się tam dzieje. Pisanie, że jeśli ktoś nie chodzi na mecze to nie powinien się wypowiadać nie jest ok., bo tak naprawdę właśnie takie osoby dostarczają właściwej "informacji zwrotnej", nie są obarczone "doświadczeniem" ludzi chodzących na mecze. Zabierz kogoś pierwszy raz na mecz "nie lubiących" się drużyn i sprawdź jak reaguje na różne okrzyki, a potem popatrz na tych którzy wcześniej byli na takich meczach. Nie popieram rozdmuchiwania takich tematów, wydają mi się to trochę śmieszne kiedy np. policja nic nie robi kiedy na nich krzyczą że są ch*jami, ale jeśli pojawi się już przejaw rasizmu to można to sprzedać w gazetach. Kibice krzyczący na policjantów, że są ch*jami już nikogo nie ruszają, musimy mieć coś więcej.

Akceptacja najmniejszego negatywnego zachowania powoduje kolejne takie zachowania, niby rozdmuchany temat, ale co się dzieje? Zauważamy, dyskutujemy, wskazujemy że dane zachowanie jest negatywne, chamskie, rasistowskie. Wolę to niż "znieczulice".

Anegdota na koniec: kiedyś na klatce schodowej na piętrze, po wyjściu z windy w moim bloku w którym kiedyś mieszkałem były różnego rodzaju napisy, najczęsciej wulgarne, widząc dane napisy inne osoby dopisywały coś od siebie (mamy bardzo twórczą młodzież ;). Kiedyś mój tata wziął reszki farby które miał w domu, wyszedł i zamalował to wszystko, od tak bo go denerwowały, wstyd mu za nie było (wstyd za kogoś). Efekt? Napisy przestały się pojawiać, jeśli już to sporadycznie jakiś mały. Śledziłem rozwój innego piętra które nie zostało "odmalowane" ;] i wiecie co? ono wygląda teraz naprawdę tragicznie.

Proszę, reagujmy na każdy przejaw chamstwa/rasizmu, nie piszmy że sie ktoś nie zna, nie rozumie, nie bagatalizujmy, bo wtedy przywykniemy do danych zachowań, czego sobie i Wam naprawdę nie życze.

PozdrawiamSylwester P. edytował(a) ten post dnia 07.05.08 o godzinie 22:43

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

a jak Pan J.K. nazwał dziennikarkę "małpą w czerwonym" to jakoś nikt go od rasistów nie wyzywał :P

... taki żarcik w kwestii małp ;)

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Agnieszka W.:
a jak Pan J.K. nazwał dziennikarkę "małpą w czerwonym" to jakoś nikt go od rasistów nie wyzywał :P

... taki żarcik w kwestii małp ;)


nie J.K. lecz L.K

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35024,5194845.html

Wydział Dyscypliny PZPN-u uznał "wybuczenie" Senegalczyka Pape Samba Ba za rasistowski wybryk.
Wydział zajął się wczoraj sprawą incydentu, do jakiego doszło podczas niedzielnego meczu "Gieksy" z Odrą Opole. Przypomnijmy, że część katowickich kibiców zaczęła buczeć jak małpy w stronę Pape Samba Ba po tym, jak sfaulował on piłkarza GKS-u.

- To ewidentnie był przejaw rasizmu. Klub tego nawet nie negował -

mówi Adam Gilarski, szef wydziału. GKS będzie musiał zapłacić 5 tys. zł kary. - Kara jest niska, bo potraktowaliśmy to jako incydentalne zdarzenie. Miało mniejszą skalę niż zachowania kibiców Lechii Gdańsk. Sam fakt nałożenia kary ma jednak dawać jasno do zrozumienia, że jeśliby się coś takiego powtórzyło, to wówczas kara będzie o wiele surowsza - dodaje Gilarski.

konto usunięte

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Krzysztof Sokół:
Agnieszka W.:
a jak Pan J.K. nazwał dziennikarkę "małpą w czerwonym" to jakoś nikt go od rasistów nie wyzywał :P

... taki żarcik w kwestii małp ;)


nie J.K. lecz L.K

a fakt :)
Błażej Dębicki

Błażej Dębicki Social Media
Director - GONG
Creative Agency

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Z dziennika SPORT:

W Polsce nie ma problemu rasizmu na stadionach. Zdarzają się drobne incydenty, nad którymi nie ma sensu się rozwodzić. Zawsze tak było, jest i będzie, że podczas meczów określona grupa kibiców „robi za Murzynów” i jest wyzywana. Ci z Sosnowca wyzywają tych z Górnego Śląska i na odwrót, a ci z Warszawy lżą tych z Łodzi. Podobnie jest z piłkarzami. Ten, który przykładowo brutalnie sfauluje gracza miejscowej drużyny, musi się liczyć ze stekiem wyzwisk z trybun. I kolor skóry nie ma tu absolutnie nic do rzeczy!

Zamiast napiętnować zachowanie czarnoskórego piłkarza Samba Ba, który w meczu GKS Katowice - Odra Opole brutalnie faulował zawodnika gospodarzy, robi się z niego ofiarę rasistów. Naprawdę, trudno o większy nonsens. Najpierw Samba Ba ostro fauluje, co spotyka się z reakcją widowni (gdyby był biały, też bo go zwyzywano), a potem jeszcze pokazuje kibicom gest Kozakiewicza. Oczywiście gracz nie ma sobie nic do zarzucenia, bo - jak twierdzi - padł ofiarą rasistowskich zachowań. Tyle że po tak brutalnych faulach obrzucono by obelgami nawet i białego piłkarza o blond włosach i niebieskich oczach. Dla czarnoskórych graczy często ów „niby-rasizm” to dobra wymówka - cokolwiek by zrobili (faulowali, prowokowali), zaraz uzasadniliby to tym, że chcieli zaprotestować przeciwko rasizmowi.

Polscy kibole nie są rasistami. Przykładowo przed laty kibice Legii zaakceptowali czarnoskórego gracza, którym był Kenneth Zeigbo. Dobra gra sprawiła, że nikt Zeigbo nie ubliżał. Wręcz przeciwnie był on idolem trybun.

Jeszcze większe cyrki są z Brazylijczykiem Rogerem. Przypomnijmy: Roger Guerreiro stał się formalnie Polakiem po tym, jak prezydent Lech Kaczyński wręczył brazylijskiemu piłkarzowi polski paszport. Ta decyzja nie spodobała się nie tylko kibicom, którzy wywiesili podczas meczów transparenty z hasłem: „Roger - nigdy nie będziesz Polakiem” (zrobili tak kibice Jagiellonii oraz Odry Wodzisław). Ich prawo - wiadomo, że bycie Polakiem nie zależy od decyzji administracyjnej. Dla wielu Polaków Roger zawsze będzie Brazylijczykiem. Z hasłem wywieszonym przez kibiców solidaryzuje się wielu Polaków, którzy z pewnością nie są nawet w jednym procencie rasistami. Kibice napisali na transparencie to, co sądzi wielu rodaków. Na tych transparentach nie było treści wulgarnych, nikomu nie ubliżono. Dlaczego więc chce się karać fanów? Gdzie jest wolność słowa?

Chęć odniesienia sukcesu nie powinna umożliwiać handlowania obywatelstwem. A tak należy rozumieć gest przyznania przez prezydenta Kaczyńskiego polskiego paszportu Rogerowi.

Podobnie myśli Czesław Kłosek, górnik ranny w grudniu 1981 roku podczas pacyfikacji kopalni Manifest Lipcowy. Kłosek zwrócił prezydentowi Kaczyńskiemu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Kłosek przyznał, że powodem takiego zachowania było nadanie przez prezydenta obywatelstwa polskiego brazylijskiemu piłkarzowi.

Niektórzy ludzie piłki też negatywnie ocenili to, że Roger dostał polski paszport. W ten sposób bowiem zostaje wynaturzona idea konkurowania z sobą reprezentacji narodowych. Reprezentacje to nie kluby, w których często grają sami obcokrajowcy.

Dla wszystkich walczących z rasizmem - którego nie ma - mam następującą propozycję: należy dać polskie paszporty czarnoskórym mieszkańcom Afryki, którzy z chęcią osiądą w Polsce, by poprawić sobie standard życia.

A potem otworzyć stadiony tylko dla nich. Oni na pewno nie zwyzywają czarnoskórego gracza nawet wtedy, kiedy ten brutalnie sfauluje. A czy będą wyzywać białoskórych piłkarzy? Zrealizujmy mój pomysł, a zaraz się okaże...

Jerzy Dudała - Doktor socjologii, autor książki „Fani-chuligani. Rzecz o polskich kibolach”.
Witold S.

Witold S. Solidny człowiek

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Dla wszystkich walczących z rasizmem - którego nie ma - mam następującą propozycję: należy dać polskie paszporty czarnoskórym mieszkańcom Afryki, którzy z chęcią osiądą w Polsce, by poprawić sobie standard życia.
Na wstępie dziękuję panu doktorowi za propozycję. Ale za bardzo nie wiem jak mam sie do propozycji odnieść. Z paszportów to mam tylko własny, a możliwości rozdawania nie mam.

Przykład Kennetha Zeigbo znam i znam przykład Carlosa Costly. I sympatycy piłki kopanej też znają, a wszyscy wiedzą jak na ich temat się wypowiadano. Strzelił świetnie ale zobaczymy czy to nie przypadek. Po prostu zawodnicy z obcego kręgu kulturowego i z innym kolorem skóry są... obcy i inni. Żeby być traktowanym "normalnie" czyli bez tego narzutu obcości, muszą zrobić dwa razy więcej, dwa razy lepiej... To trochę tak jak część kobiet w zawodach "zarezerwowanych " dla mężczyzn. Kobieta mechanik samochodowy, kobieta drwal, kobieta żołnierz... Nieliczne wyjątki niestety jeszcze nie robią wyłomu. Czasem nawet mam ochotę zgodzić się, że takie zachowanie stadionowe jakie znamy z mediów to nie rasizm - to chorobliwy lęk przed obcymi, ksenofobia. Z czego się bierze?

"Dla wielu Polaków Roger zawsze będzie Brazylijczykiem. Z hasłem wywieszonym przez kibiców solidaryzuje się wielu Polaków, którzy z pewnością nie są nawet w jednym procencie rasistami. Kibice napisali na transparencie to, co sądzi wielu rodaków. Na tych transparentach nie było treści wulgarnych, nikomu nie ubliżono."

Co za perfidia! Jak powiem do kogoś - ty żydzie! - też z pewnością go nie obrażę, tak? Bo po prostu wyraziłem swój pogląd (być może mylny) na temat jego wyznania i/lub pochodzenia. Albo jak obrzucam bananami to będzie tylko żart, a nie zamach na życie. Rasizm nie jest już brunatny. On umie się pięknie kamuflować. Wielu Polaków, którzy z pewnością nie są nawet w jednym procencie rasistami śmieje się z dowcipów o Rumunach przy śmietniku o zagazowanych Żydach, o Murzynach wyrzucanych z samolotu, Chińczykach sikających pod wiatr itp, itd...

Przerobię jeden dowcip. Zamienię Żyda na polskiego oficera. A płot na zamienię na las.

- Co robi polski oficer w katyńskim lesie?
- Coś mu do głowy strzeliło

I co? Już nie jest śmiesznie?

Wisienką chili na ten tort stadionowego błota może być kilka wyjątków z dyskusji nielicznych kiboli:
ROGER DO GAZU - BIAŁA SIŁA
POLSKA REPREZENTACJA NARODOWA TYLKO DLA POLAKÓW !!!

Albo może nawet szerszy rzut oka:
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=20446#...

W Polsce nie ma problemu rasizmu (na stadionach).
Acha, jasne. A ja jestem Ministrem Gospodarki Morskiej w rządzie PiS.
Błażej Dębicki

Błażej Dębicki Social Media
Director - GONG
Creative Agency

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Witold Szwedkowski:
Dla wszystkich walczących z rasizmem - którego nie ma - mam następującą propozycję: należy dać polskie paszporty czarnoskórym mieszkańcom Afryki, którzy z chęcią osiądą w Polsce, by poprawić sobie standard życia.
Na wstępie dziękuję panu doktorowi za propozycję. Ale za bardzo nie wiem jak mam sie do propozycji odnieść. Z paszportów to mam tylko własny, a możliwości rozdawania nie mam.

Przykład Kennetha Zeigbo znam i znam przykład Carlosa Costly. I sympatycy piłki kopanej też znają, a wszyscy wiedzą jak na ich temat się wypowiadano. Strzelił świetnie ale zobaczymy czy to nie przypadek. Po prostu zawodnicy z obcego kręgu kulturowego i z
innym kolorem skóry są... obcy i inni. Żeby być traktowanym "normalnie" czyli bez tego narzutu obcości, muszą zrobić dwa razy więcej, dwa razy lepiej... To trochę tak jak część kobiet w zawodach "zarezerwowanych " dla mężczyzn. Kobieta mechanik samochodowy, kobieta drwal, kobieta żołnierz... Nieliczne wyjątki niestety jeszcze nie robią wyłomu. Czasem nawet mam ochotę zgodzić się, że takie zachowanie stadionowe jakie znamy z mediów to nie rasizm - to chorobliwy lęk przed obcymi, ksenofobia. Z czego się bierze?
W Bundeslidze Polski piłkarz ma 2 razy ciężej niż Niemiecki. Czy ktoś oskarża tamtejszych kibiców, trenerów i działaczy o rasizm. Nie bo nie mają paranoi.

"Dla wielu Polaków Roger zawsze będzie Brazylijczykiem. Z hasłem wywieszonym przez kibiców solidaryzuje się wielu Polaków, którzy z pewnością nie są nawet w jednym procencie rasistami. Kibice napisali na transparencie to, co sądzi wielu rodaków. Na tych transparentach nie było treści wulgarnych, nikomu nie ubliżono."

Co za perfidia! Jak powiem do kogoś - ty żydzie! - też z pewnością go nie obrażę, tak? Bo po prostu wyraziłem swój pogląd (być może mylny) na temat jego wyznania i/lub pochodzenia. Albo jak obrzucam bananami to będzie tylko żart, a nie zamach na życie. Rasizm nie jest już brunatny. On umie się pięknie kamuflować. Wielu Polaków, którzy z pewnością nie są nawet w jednym procencie rasistami śmieje się z dowcipów o Rumunach przy śmietniku o zagazowanych Żydach, o Murzynach wyrzucanych z samolotu, Chińczykach sikających pod wiatr itp, itd...
Roger nigdy nie będzie Polakiem, będzie Brazylijczykiem z Polskim obywatelstwem. W reprezentacji Polski powinni grać tylko Polacy bo na tym do do cholery ciężkiej polega. Roger zaraz dzięki obywatelstwu Polskiemu przejdzie za grube miliony euro do lepszego klubu i nadający mu obywatelstwo prezio Kaczyński powinien dostać prowizję od transferu.
Przerobię jeden dowcip. Zamienię Żyda na polskiego oficera. A płot na zamienię na las.

- Co robi polski oficer w katyńskim lesie?
- Coś mu do głowy strzeliło

I co? Już nie jest śmiesznie?
Niezbyt śmieszne, ale mnie nie razi
Wisienką chili na ten tort stadionowego błota może być kilka wyjątków z dyskusji nielicznych kiboli:
ROGER DO GAZU - BIAŁA SIŁA
POLSKA REPREZENTACJA NARODOWA TYLKO DLA POLAKÓW !!!

Albo może nawet szerszy rzut oka:
http://www.legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=20446#...

W Polsce nie ma problemu rasizmu (na stadionach).
Acha, jasne. A ja jestem Ministrem Gospodarki Morskiej w rządzie PiS.
Problem jest lub go nie ma, tymczasem Pan ma obsesję
Witold S.

Witold S. Solidny człowiek

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Kolego Dębicki,

Szkoda, że wypowiadasz się w sprawach, które trzeba z Tobą wyjaśniać od poziomu definicji. Bo co ma wspólnego rasizm z białym graczem (Polakiem) w lidze "kraju białych ludzi" (Niemczech). Po takiej wymianie zdań sam potrzebuję wyjaśnień. Obawiam się że to skutek wymiany wiedzy...
To, że w Bundeslidze polski piłkarz ma 2 razy ciężej niż niemiecki, jest efektem tego samego mechanizmu, który Ci przedstawiłem. Widzę, że jesteśmy w tym zgodni. Zgadzam się też z Tobą, że Rogerer dla większości Polaków nigdy Polakiem nie będzie. Tak jak Łukasz Podolski dla części Niemców pozostanie na zawsze "tym obcym".
A pros albo BTW. Czym jest narodowość? I na przykład jakiej narodowości będzie dziecko Kaszuba i Ślązaczki?
I co jeśli jednak Rogerer poczuje się Polakiem i będzie kochał swoją nowo wybraną ojczyznę nie mniej niż niejeden kibol? Wróżbitą nie jestem, jeśli jednak Ty widzisz przyszłość i czujesz, "że ktoś przeciw Polsce knuje" Zdradź chociaż do jakiego klubu przejdzie Rogerer, albo za ile milionów.

Byłbym niegrzeczny gdybym zignorował Twoje osobiste wycieczki pod moim adresem. Wobec merytorycznej dyskusji są one w mojej ocenie co najmniej nie fair.
"Obsesji" mam wiele. To jednak by przeczyło oficjalnej definicji obsesji. ;) Wiele ludzkich spraw jest dla mnie ważnych i w wiele z nich się angażuję. Nawet jeśli ludzi podobni tobie próbują obrócić to w kpinę. Zapewniam, że dopóki po Ziemi chodzą ludzie żartujący z głodu, morderstw, których nie rażą żarty z ludzkich targedii, którzy myślą, że pewne rasy lub nacje są lepsze lub gorsze od innych. Ja nie przestanę mówić, że szowinizm jest szowinizmem, dyskryminacja, dyskryminacją, a ksenofobia, ksenofobią.
Artur Kluf

Artur Kluf Kierownik
Narzędziowni -
Gestamp Wrocław

Temat: "...bo odgryzł się rasistom - kibolom z Katowic"

Witam, przypadek Rogera wzial sie chyba z tego w jaki sposob zostala "przepchnieta" sprawa jego obywatelstwa (na wniosek treneiro),jakos sobie nie przypominam zeby tak wiele emocji wywolalo obywatelstwo dla Olisadebe, ale moze mamslaba pamiec?

Wracajac do poczatku dyskusji rasizm na stadionach jest i chyba bedzie ale nie mozna mowic ze wszyscy kibice gieksy w podanym przypadku tak sie zachowali. Tak sie stalo ze bylem na tym meczu i zeczywiscie kilka osob zaczelo nasladowac odglosy malpy ale dosyc szybko zostali zagluszeni przez reszte ktorej okrzyki nie byly moze salonowe,ale nie byly tez rasistowskie.

Swoja droga dziennikarze zachowali sie czujnie i na fali tego co mialo miejsce na innych stadionach wczesniej bylo czym zapelnic pierwsza strone "rasizm na bukowej"

Następna dyskusja:

Festiwal CAMERIMAGE przenie...




Wyślij zaproszenie do